piątek, 14 grudnia 2012

Farmona Radical odżywka/wcierka do włosów


Radical firmy Farmona jest kolejną wcierką jaką zaczęłam stosować po zużyciu wcierki Jantar.





Odżywka ma za zadanie wzmocnić i zregenerować nasze włosy.
Oto co pisze producent na temat tej odżywki:

"Wyjątkowo skuteczny preparat do włosów zniszczonych i wypadających, suchych i łamliwych, wymagających intensywnego odżywiania i wzmocnienia. Specjalnie opracowana, bogata receptura- naturalny ekstrakt ze skrzypu polnego, prowitamina B5, proteiny jedwabne, inulina z cykorii - zapewnia intensywną regenerację i wzmocnienie włosów, zmniejsza ich wypadanie oraz doskonale je nawilża i odżywia, przywracając witalność, jedwabistą gładkość i piękny zdrowy wygląd. Dzięki regularnemu stosowaniu odżywki Radical włosy stają się mocniejsze, odporne na uszkodzenia i rozdwajanie oraz pełne witalności i blasku.

Sposób użycia: Na umyte włosy nanieść równomiernie niewielką ilość odżywki i dokładnie wmasować w skórę głowy. Nie spłukiwać. Stosować po każdym myciu włosów przez minimum 3 tygodnie.

Odżywka nie jest jakąś rewelacją. Ot zwykły płyn co ma czynić cuda. Nie zaobserwowałam żadnych efektów działania tego specyfiku. Na pewno nie nawilża bo to na moich suchych włosach bym zauważyła. Niestety Radical ma w składzie alkohol na 2 miejscu ale już na 3 wyciąg ze skrzypu polnego.

Odżywka jest wodnista (nie taka jak Jantar) o przyjemnym ziołowym zapachu. Opakowanie to szklana butelka ze śmiesznym korkiem - dozownikiem, który nic dobrego nie wnosi. Aplikacja tego produktu nie jest łatwa. Płyn leje się przez palce a jego część ląduje na włosach i skórze głowy. Jak mamy równomiernie rozprowadzić ten specyfik według zaleceń na opakowaniu?
Całe szczęście mam swoją buteleczkę z psikaczem do której przelałam Radical. 

Koszt 100ml to ok 10zł

Skład



 Niestety nie mogę polecić odżywki Radical jak i szamponu, który również nie przypadł mi do gustu KLIK. Lepiej zainwestować we wcierkę Jantar.

Ps.
Uwielbiam ułatwiać sobie życie i do psikacza również nalałam mieszankę olejów którymi olejuję włosy. Dodatkowo dolałam połowę objętości wody destylowanej i mam mieszankę, którą spryskuję moje włosy, uprzednio energicznie wstrząsając zawartość aby fazy się wymieszały.

Moje lenistwo nie zna granic:)


3 komentarze:

  1. myślałam nad nim kiedyś, ale chyba jednak się nie skuszę ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę się od niej trzymać z daleka zatem;) A wcierkę Jantar muszę wypróbować:)

    (W Toruniu studiuję, a mieszkam pod Ciechocinkiem dokładnie:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i życzę miłego komentowania :)